top of page

~ wiosna w Dolinie ~

Wokół Domu w Dolinie okruchy zimy. W gęstwinach dotapiają się ostatnie pryzmy śniegu. Lodowata woda zarzuca na mielizny spóźnione kotwice z kry. Jakiś statek płynie z prądem rzeki. A może ona sama go niesie? Kapitan zapewne nie zdążył się obudzić z zimowego letargu. Lecz ja już dawno nie śpię. Kilka nocy, tygodni, miesięcy. Kilka lat już nie śpię. Firanka zaczęła się pruć od częstego odsuwania. Skrzynki na listy już nawet nie zamykam na klucz.
Nie ma tam co kraść. Listy treści osobistej już dawno nie przychodzą.

Zresztą, kogo interesuje dawno zmarła miłość, która, zanim podcięła sobie żyły, zdążyła spalić swoim ogniem niejeden most? W tym ten najważniejszy - prowadzący do niej samej. Może to pora, by opowiedzieć Wam bajkę?
Jak kot palił fajkę, a Włóczka wypruwała sobie żyły, by z siebie samej zrobić
na drutach ciepły sweter do ogrzania czyjegoś serca.

A może nie jest to pora na bajki? Zdecydujcie sami.:

Wiatr się  zerwał za oknem. Zmierzch już, a wydawało mi się, że dopiero
co świtało. Pora zdmuchnąć świecę, pogasić latarnie. Ognika w sobie
nie zgaszę. Niech się tli, bym  rankiem znów miała siły przez dzień cały odsłaniać firankę i wychodzić do furtki,  by po raz kolejny zajrzeć do skrzynki na listy. To ciepło, które z niego bije, nie jest w stanie ogrzać nikogo innego, ale sprawia że potrafię się jeszcze uśmiechać przez łzy zapomnienia i letargu.

  • Black Facebook Icon
  • Black Twitter Icon
  • Black Google+ Icon
  • Black YouTube Icon
  • Black Pinterest Icon
  • Black Instagram Icon

Chcesz być na bieząco?

Zapisz się do subskrypcji! :)

bottom of page